Jak ratować pszczoły (i dlaczego warto to robić)

Jak ratować pszczoły (i dlaczego warto to robić)

Być może zdarzyło ci się trafić na niepokojące stwierdzenie, że od dnia, w którym zginie ostatnia pszczoła, ludzkości zostaną jeszcze zaledwie cztery lata życia. Czy to prawda? Obyśmy nigdy nie mieli okazji przekonać się na własnej skórze. Coś jednak jest na rzeczy. Pszczoły są niezwykle ważne dla naszego przetrwania jako gatunku. Są też niestety w poważnym niebezpieczeństwie. Przeczytaj poniższy artykuł i dowiedz się, co możesz zrobić, aby ratować pszczoły – i dlaczego trzeba im pomóc.

Dlaczego pszczoły są ważne

Pszczoły przez większość życia zajmują się zbieraniem odżywczego nektaru. Fruwając w jego poszukiwaniu z kwiatka na kwiatek, przenoszą przy okazji pyłki pomiędzy nimi, dzięki czemu możliwe staje się przekształcenie kwiatów w owoce. Podobną „robotą” zajmują się też inne owady, ale to właśnie pszczoły odpowiadają aż za 80-90 proc. wszystkich zapyleń! Są więc niezbędne dla rozwoju roślinności, jak również dla zapewnienia pokarmu licznym zwierzętom oraz nam samym, ludziom. Co więcej, dzięki pszczołom możemy nie tylko zapewnić sobie zbilansowaną, bogatą w owoce (i warzywa) dietę, ale też korzystać z prozdrowotnych i smakowych walorów miodu – a także kitu i mleczka pszczelego czy pierzgi, czyli innych pszczelich „wyrobów” o cennych właściwościach.

Warto wiedzieć
Pszczoły odznaczają się wysoką inteligencją. Są tak świetnie zorganizowane, że nawet starożytni Grecy brali z nich przykład, ulepszając swoje społeczności. Potrafią rozpoznać „swojego” pszczelarza po twarzy, da się je też wytresować, np. do wykrywania niektórych substancji podczas kontroli bagażu.

Dlaczego pszczoły giną

Niestety, liczba pszczół na całym świecie od pewnego czasu zmniejsza się w zastraszającym tempie. Na ten przykry stan rzeczy składa się kilka współwystępujących czynników:

  • zmiany klimatyczne – w niektórych miejscach i porach robi się dla pszczół zbyt upalnie albo zbyt zimno, a do tego dochodzą susze, gradobicia, powodzie i inne kataklizmy, które zabijają owady zarówno bezpośrednio, jak i zmniejszając dostępność pokarmu;
  • zanieczyszczenie środowiska i monokultury rolne, czyli duże obszary, na których uprawia się tylko jeden gatunek roślin – obydwie te kwestie przyczyniają się do obniżenia odporności pszczół na choroby i pasożyty;
  • masowe stosowanie pestycydów i innych środków chemicznych, przez które pszczoły giną.

Niedawno świat obiegły zdjęcia chińskich rolników „zapylających” owocowe drzewa przy użyciu pędzelków, ponieważ zabrakło pszczół. Pojedyncza kolonia tych owadów jest w stanie zapylić około 300 mln kwiatów dziennie. Jak myślisz, ilu potrzeba by ludzi z pędzelkami, aby osiągnąć taki efekt? Problem z roku na rok staje się coraz bardziej poważny. Na szczęście każdy z nas może przyczynić się do jego rozwiązania.

Jak ratować pszczoły w ogrodzie

Jeśli dysponujesz przydomowym ogródkiem, działką wypoczynkową lub innego rodzaju terenem zielonym, możesz sprawić, aby przestrzeń ta stała się przyjazna pszczołom. Uwielbiają one różnorodność (która utrzymuje je też w dobrym zdrowiu, p. wyżej), warto więc sadzić rozmaite gatunki krzewów, drzew, kwiatów, ziół czy warzyw, najlepiej umieszczając obok siebie rośliny kwitnące w różnych porach roku.

Ściągawka
Pszczołom szczególnie przypadną do gustu drzewka owocowe, akacja i lipa, a także rośliny takie jak: jeżówka, ogórecznik, dalie, nasturcje, nagietki, marcinki, astry, wrzosy, chryzantemy, powój trójbarwny, ostrzeń powabny, gipsówka wytworna, len zwyczajny, len wielkokwiatowy, maciejka, czarnuszka damasceńska, mak polny, krowiziół zbożowy, łubin wąskolistny, gryka, sparceta siewna, facelia błękitna, gorczyca, koper ogrodowy, kolendra siewna, miłek letni, kąkol polny, szarłat wyniosły, rumian żółty, złocień właściwy oraz pożyteczne również dla ludzi zioła (o ile tylko pozwolisz im zakwitnąć): oregano, szałwia, tymianek, bazylia, mięta, kocimiętka, lawenda. Warto wiedzieć, że dwie ostatnie nie tylko przyciągną pszczoły, ale też odstraszą komary!

Możesz także kupić w sklepie ogrodniczym gotową mieszankę nasion, dzięki którym powstanie łąka kwietna. Pełna życia (dosłownie!) i znacznie weselsza niż obsadzony tujami, gładko przystrzyżony trawnik, jakich wciąż jeszcze wszędzie pełno.

Jeśli chcesz pomóc pszczołom, pamiętaj, aby nie stosować pestycydów ani sztucznych nawozów. Nie pal też skoszonej trawy i zgrabionych liści, a zamiast tego wrzuć je do kompostownika, gdzie przekształcą się w naturalny środek do użyźniania gleby. Zostaw też trochę liści na ziemi na zimę, wiosną natomiast poczekaj z pracami ogrodowymi, aż zakwitną kwiaty i zrobi się ciepło (powyżej 14 st. C). Dlaczego? Aby wesprzeć pszczoły dzikie, które nie mieszkają w ulach, tylko w płytkich tunelach wydrążonych w ziemi. W Polsce jest ich aż 450 odmian! Świetnym pomysłem – jeśli pozwala na to powierzchnia działki – jest też wydzielenie „dzikiej” części ogrodu, w której nie będziesz pielić chwastów ani w ogóle za bardzo ingerować. Swobodne bytowanie tam docenią pszczoły każdego rodzaju.

Dom dla pszczół
W ogródku możesz dodatkowo postawić drewniany domek (z surowych, nieheblowanych desek) lub podwiesić na gałęziach wiązki słomy, w których pszczoły znajdą schronienie. Możesz także wyszukać w internecie hasło „hotel dla owadów” i zmajstrować takowy samodzielnie albo kupić gotowy. A może w ogóle założysz własną minipasiekę?

Nie zapomnij też o zapewnieniu dostępu do wody. Pszczoły lubią ją spijać zwłaszcza ze skał i roślin, dlatego sprawdzi się w tym kontekście chociażby otoczone zielenią oczko wodne lub skalniak porośnięty wilgotnym mchem. Płytkie naczynia z wodą powinny być rozwiązaniem drugiego wyboru, bo owady potrafią się w nich topić, nawet jeśli zadbasz o „lądowiska” w postaci np. wysepek z korków od wina.

Jak ratować pszczoły w mieście

Jesteś w stanie pomóc pszczołom także wtedy, gdy nie masz własnego kawałka ziemi. Ulubionymi przez nie kwiatami (p. wyżej) możesz zapełnić swój balkon albo nawet tylko większy parapet. Wspieraj lokalne inicjatywy sprzyjające pszczołom np. poprzez zakładanie miejskich łąk kwietnych i pasiek na dachach czy stawianie w parkach owadzich „hoteli” i domków, w których pszczoły mogą się bezpiecznie rozmnażać.

Wsparciem może być wolontariat, podpisanie petycji czy przelew na konto. Przez internet da się także „adoptować” ul czy zafundować go uboższym mieszkańcom odległych rejonów świata. Rodzimych pszczelarzy wesprzesz z kolei, kupując oferowane przez nich produkty – nie tylko miody (którymi warto zastąpić w domu znacznie mniej zdrowy cukier), ale też choćby wspomnianą pierzgę czy kosmetyki na bazie propolisu. Tego rodzaju wyroby, nabyte na lokalnym bazarze, potrafią również stać się fajną pamiątką z bliższych i dalszych podróży.

Warto wiedzieć
Aby wyprodukować niecałe pół kilo miodu, pszczoły muszą odwiedzić aż 2 mln kwiatów!

Niezależnie natomiast od tego, czy mieszkasz w mieście, czy masz własny ogródek, kupuj produkty organiczne, wytworzone bez użycia szkodzących pszczołom pestycydów, oraz edukuj innych – choćby przesyłając im do przeczytania niniejszy artykuł. Ucz swoje dzieci tudzież przypominaj znajomym i krewnym, jak bardzo pszczoły są pożyteczne, że same z siebie nie żądlą (robią to tylko w ostateczności, bo ceną jest ich życie) i że trzeba je chronić. A tych, dla których to już oczywiste, namawiaj do wspierania wyżej opisanych inicjatyw wraz z tobą.

Przeczytaj również: Jak dokarmiać ptaki zimą, aby im nie szkodzić

Eko360.pl - podpowiemy Ci, jak żyć ekologicznie na co dzień. Wyjaśnimy, jak znaleźć ekologiczne zamienniki rzeczy codziennego użytku. Rozwiejemy Twoje wątpliwości na temat ekologicznej żywności. Doradzimy, jak założyć i prowadzić dom ekologiczny.
Do góry